Rodzina
Zdrowie
Ekologia
Edukacja
Wypoczynek

Listy

Wiersz Antoniego Gieczewskiego "Obława na dzika" - 17.03.2026

Antoni Gieczewski

                                      OBŁAWA NA  DZIKA

 

Dzik w ogrodzie

W naszej działkowej zagrodzie

         Mała suczka go wypłoszyła

         Głośnym szczekaniem go pogoniła

Dzik pobiegł w aleje

Nie wiadomo co się z nim dzieje

         Szukamy pomocy u władz miasta

         Ale chyba to ich możliwości przerasta

Przekazują prośbę do miejskiej zieleni

Ale to sytuacji nie zmieni

         Bo brak reakcji

         Brak oczekiwanej akcji

Brak instytucjonalnej pomocy

A dzik ryje w nocy

         Nie ma pomocy: zdaliśmy sobie sprawę

         Trzeba samemu zrobić obławę

A więc w ręce szpadle, młotki

Kołowrotki

         Niektórzy z widłami

         Z psami

Otwierajcie furtki, bramy

Obławę zaczynamy

         Okrzyki, gwizdy, psów szczekaniem

         Zaczęło się dzika wypędzanie

Doszli do bram

A dzika nie ma tu i tam!

         Wyszedł z ogrodu sam!

         Przez dziurę w płocie

         Trzeba ją uszczelnić i będzie po kłopocie

I jeszcze jedna rada

Bramy, furtki zamykać też wypada!

 

Łódź, marzec, 2026

 

 

Powrót

Copyright © 2026 Polski Związek Działkowców All rights reserved.