Rodzina
Zdrowie
Ekologia
Edukacja
Wypoczynek

Publicystyka związkowa

Nowa tragedia działkowców! - 11.07.2014

Doszło już do tego, że jeśli jakaś instytucja pragnie zaszkodzić działkowcom to po prostu to czyni. I nie jest to zjawisko nowe, ani odosobnione.

Mamy ciągle aktualną awanturę wywołaną przez Związek Miast Polskich, który nie zamierza składać broni i kończyć walki z działkowcami. Dlatego usiłuje podważyć konstytucyjność nowej ustawy działkowej i prosi o skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego. Na co liczy ZMP? Nie wiem. Ale chyba działa na zasadzie, że jeśli nie udało się wcześniej to może teraz będzie okazja „załatwić” działkowców. Związkowi Miast Polskich szefuje od 2003 roku Pan Ryszard Grobelny, prezydent Poznania, który już nie raz zasłynął z kontrowersyjnych decyzji godzących w konstytucję i demokrację.

Jakby tego było mało teraz nad ogrodami działkowymi zawisło nowe widmo zagłady. Kilka miesięcy temu Naczelny Sąd Administracyjny swoim wyrokiem postawił pod znakiem zapytania legalność wielu altan. NSA orzekł, że pod pojęciem altany należy rozumieć budowlę o lekkiej konstrukcji, często ażurowej, stawianej w ogrodzie, przeznaczonej do wypoczynku i ochrony przed słońcem i deszczem. Czyli coś w rodzaju lekkiego zadaszenia podpartego czterema palikami. Co ciekawe, sąd nie opierał się na przepisach prawnych lecz zastosował definicję zaczerpnięta ze słownika. 

W świetle tego wyroku za samowolę budowlaną może zostać uznana prawie każda altana na terenie Rodzinnych Ogrodów Działkowych.

Wiadomo, że działkowcy od lat konstruowali altanki w formie małych domków, które pozwalały nie tylko schronić się przed złą pogodą, przetrzymywać w niej narzędzia ale również odpocząć czy przygotować posiłek. Tak było od dziesiątków lat, a więc od czasu, gdy powstały pierwsze ogródki działkowe.

Dotychczasowe  przepisy nie precyzowały dokładnie czym jest "altana ogrodowa" określając jedynie jej dopuszczalne wymiary. Teraz - zdaniem sądu -  najlepiej aby w miejsce altanek były jakieś namioty i to w niewielkich rozmiarach.

We wstępie napisałem, że „doszło już do tego, że jeśli jakaś instytucja chce zaszkodzić działkowcom to po prostu to czyni”. W to stwierdzenie dokładnie wpisują się wszystkie organy publiczne, ponieważ od orzeczenia NSA minęło już pół roku, a żaden z nich nie zareagował na ten kuriozalny wyrok.

Jedynie Polski Związek Działkowców mówi głośno, że dla ludzi, którzy od lat inwestują w niewielkie skrawki zieleni takie orzeczenie oznacza widmo zagłady i prawdziwy dramat.

Dlatego Polski Związek Działkowców przygotował własne zmiany w prawie budowlanym oraz ustawie o ROD, które mają ochronić działkowców przed najazdem inspektorów budowlanych. Chce je zgłosić w formie obywatelskiego projektu ustawy.

PZD powołał do życia Komitet pod nazwą „Stop rozbiórkom altan” promujący obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw.

O powołaniu Komitetu powiadomiono Marszałek Sejmu - Panią Ewę Kopacz.

Aby projekt mógł być rozpatrzony w Sejmie, Komitet musi zebrać pod nim nie mniej niż 100 tys. podpisów w ciągu 3 miesięcy. Warunkiem skuteczności przedsięwzięcia jest masowe poparcie dla projektu, aby to osiągnąć niezbędna jest mobilizacja nie tylko działkowców, ale także ich rodzin, przyjaciół i sympatyków ogrodów działkowych.

Można mieć nadzieję, że jeżeli działkowcy, tak jak dotychczas, masowo włączą się w walkę o swoje prawa, to spełnienie tego wymogu nie powinno być problemem.

 

Jerzy Ornowski

Powrót

Copyright © 2018 Polski Związek Działkowców All rights reserved.

made by Esencja Studio