Rodzina
Zdrowie
Ekologia
Edukacja
Wypoczynek

Wydarzenia

"Jesteśmy narodem "wartogłowych"" - 19.06.2013

Szanowni Posłowie

Zapowiedź pierwszego posiedzenia Podkomisji wzbudziła ogromne zainteresowanie w środowisku działkowców. Zorganizowanie pierwszego posiedzenia w ogrodzie działkowym, to świetny pomysł. Była to właśnie niebywała okazja aby niektórzy posłowie zobaczyli na własne oczy ogród działkowy, gdyż sądząc z wypowiedzi niektórych posłów, ta wiedza jest podobna do wiedzy o życiu na Marsie.

 

Przysłuchując się obradom pierwszego posiedzenia odnosiło się wrażenie, że od początku coś iskrzyło w stosunku do przewodniczącego i od razu wyczuwało się, że tok obrad idzie w kierunku zwarcia a rolą niektórych posłów będzie nie dopuścić do normalnego procedowania. W tym względzie przypominają się obrazki podobnych działań również niektórych i naszych działkowców na walnych zebraniach, którzy czasami sami nie wiedzą czego chcą. Wynika z tego, że jesteśmy narodem, „wartogłowych", ale przecież wybrani przez naród posłowie powinni reprezentować sobą odpowiedni poziom, a tego niestety u niektórych zabrakło.

Można było odnieść wrażenie, że szło gównie o wytopienie czasu i nic nie ustalenia. A może też obawiano się rzeczowej dyskusji prawie że przy otwartej kurtynie z obawy aby czasem wyborcy nie dowiedzieli się za dużo.

Aktywnością swoją w kierunku destabilizacji celowała pani poseł z województwa lubuskiego.

Do tajemnicy należy również zaliczyć zastosowanie tricku z panem posłem Huskowskim. Przecież fakt jego nominacji, nie dokonał się za pięć dwunasta? Atmosfera pierwszego posiedzenie powiała pesymizmem i obawą, czy przy takim stylu procedowania i wzajemnym wyszukiwaniu kłody uda się w ustawowym terminie skonstruować projekt ustawy. A może o to chodzi?

Zaskakującym był również udział w posiedzeniu przedstawicieli ze stowarzyszeń. Szkoda, że nie poinformowali oni, kogo tak naprawdę reprezentują i jaka mają legitymacje do tak ważnego wystąpienia. Ilościowo to zaproszonych działkowców z obydwu stron było prawie po równo. Czy tu nie powinien obowiązywać również jakiś parytet, o co przy każdej okazji walczą posłowie.

Merytoryczne wystąpienia przedstawicieli stowarzyszeń były żenujące. Fakt, że one mają równoważyć głosy działkowców z PZD jest trochę zaskakujący. Ci ludzie faktycznie reprezentują jedynie swoje interesy prywatne.

Historia lubi się powtarzać. Podobnej sceny doświadczyliśmy w czasie posiedzenia Trybunału Konstytucyjnego, gdzie przedstawicieli zaproszonych było w stosunku jak 2:2.

Czy to nie mówi samo za siebie?

Działkowcy ze Szczecina

Powrót

Copyright © 2019 Polski Związek Działkowców All rights reserved.

made by Esencja Studio