Rodzina
Zdrowie
Ekologia
Edukacja
Wypoczynek

Bieżące wydarzenia

Problemy w ogrodach oczami Wincentego Kulika - 19.03.2012

Wałbrzyskie biedaszyby m.in. na terenach rod w mieście Wałbrzych, gdzie ze względu na występowanie złoża węglowego tuż pod powierzchnią, szabrowanie węgla przez bezrobotnych przez okres około 20 lat jest bezkarne co doprowadziło ono do niszczycielskiego „dzieła" w ogrodach - zniszczono infrastrukturę ogrodową, zniszczono majątek niektórych działkowców, zdewastowano część gruntów rod. W mniejszej skali problem ten występuje w rod na terenie miasta Boguszów - Gorce, jednak z takim samym skutkiem jak w Wałbrzychu.

Ten stan rzeczy wymusił na wielu działkowcach pozostawienie swoich działek w związku z czym znaczącą część terenów zdewastowanych przez rabujących węgiel Okręgowy Zarząd Sudecki PZD zwrócił gminom.

Problem biedaszybów nie jest postrzegany, nie wiadomo z jakich powodów, przede wszystkim przez państwo, jako właściciela zasobów - naturalnego złoża węgla. Do tej pory nasze interwencje kierowane do prokuratury, prezydentów i burmistrzów miast, starosty powiatu, straży miejskiej, policji nie wiele zmieniły. Powszechnie wiadomym jest, że rabunek węgla z tzw. biedaszybów jest przestępstwem, jednak w ściganiu tego przestępstwa oraz przestępstwa popełnianego przy tym na mieniu Związku i działkowców, występują jakieś ograniczenia, najczęściej polegające na nie podejmowaniu działań lub umarzaniu wszczętych postępowań.

Nie wykluczonym jest, że nie ściganie w/w przestępstw jest swego rodzaju lokalną polityką społeczną w odniesieniu do blisko 20 % bezrobocia w byłym wałbrzyskim zagłębiu węglowym.

Następnym problemem w rod są szkody na działkach wyrządzane przez grasujące dziki w szczególności w ogrodach położonych w bliskim sąsiedztwie lasów. Obecność dzików na działkach i niszczenie upraw powoduje dość liczne rezygnacje z działek. Z tych powodów Okręgowy Zarząd Sudecki PZD zwrócił gminom część nieużytkowanych terenów rod.
Dziki i ich „dzieło" to problem nowy, który pojawił się na ogrodach kilka lat temu, ale jest coraz bardziej dotkliwy. Koła łowieckie odmawiają pomocy twierdząc, że odstrzał zwierzyny na terenie miast jest zabroniony. Zakaz odstrzału tej zwierzyny w mieście powoduje, iż jest jej coraz więcej.

W tej sytuacji można mówić o dwóch rozwiązaniach. Pierwszego rozwiązania należałoby upatrywać w zmianie dotychczasowych przepisów prawa łowieckiego. Inicjatorem tych zmian mógłby być Polski Związek Łowiecki lub posłowie. Jak na razie taka inicjatywa nie pojawiła się i dopóki nie ma zmian w tym prawie, to drugiego rozwiązania problemu należy upatrywać w samych ogrodach. Rozwiązanie to, choć nie likwidujące całkowicie problemu, może polegać na umocnieniu ogrodzeń poprzez wykonanie głębokich podmurówek na ogrodzenia z siatki, co znacząco utrudni dzikom przedostawanie się na tereny działek. Oczywiście jest to związane z realizowaniem inwestycji i będziemy zachęcać ogrody do podejmowani tych prac.

Aktualnie zarządy rod zachęcają działkowców do stosowania preparatu Stop - Dzik, który na wniosek zarządów ogrodów dostarczany jest bezpłatnie przez urzędy gmin.

Mgr Wincenty Kulik

 

 

Powrót

Copyright © 2019 Polski Związek Działkowców All rights reserved.

made by Esencja Studio