Rodzina
Zdrowie
Ekologia
Edukacja
Wypoczynek

Bieżące wydarzenia

Dziki ryją ogrody działkowe - 14.06.2022

Kto i jak może powstrzymać dziką zwierzynę, która czyni okropne szkody na terenach ogródków działkowych w Starachowicach? Problem wydaje się bardzo skomplikowany i złożony, gdyż przepisy w tym zakresie są nie do końca doprecyzowane.

Problem z dzikami, które panoszą się na ogródkach działkowych w Starachowicach zgłosili działkowcy z Rodzinnych Ogródków Działkowych Zalesie 1 i Zalesie 2.

- Kiedyś te zwierzęta podchodziły tylko od strony lasu, pod ogrodzenie. A w tym roku jest katastrofa, spacerują po całym ogrodzie, dewastując wszystko, co napotkają na swoje drodze. Mało tego zostawiają odchody, których też nikt nie chce sprzątać - mówi działkowiec.

- Tak było kolorowo - aż tu przyszły dziki i jest ruina - ubolewa działkowiczka z działki Zalesie 1.

- Cebulki kwiatów, warzywa, wszystko zryte -czy nie ma na nich sposobu? - pyta nasza Czytelniczka, dodając, że tylko patrzeć, jak dziki podejdą pod Szkołę Podstawową nr 11.

W ROD w Kielcach słyszymy, że dewastacje dzików na ogródkach mają charakter ogólnopolski.

- Wiele ogródków cierpi przez dziki, a to głównie dlatego, że problem jest nierozwiązany prawnie. W tych sprawach należy się zwracać do kół łowieckich, które mogą podejmować regulowany odstrzał w zakresie ograniczenia populacji -słyszymy w Zarządzie ROD w Kielcach.

Starachowicki Zarząd ROD interweniował u wielu instytucji w tej sprawie.

- Pisaliśmy już do Urzędu Miejskiego, do starostwa, na policję, do nadleśnictwa, do kół łowieckich. Ta sprawa jest traktowana jak gorący kartofel, który każdy odrzuca od siebie - mówi Danuta Baltrusiewicz, sekretarz działkowców, potwierdzając, że problem dotyczy dwóch na osiem ogródków - to tern od ul. Partyzantów po granice miasta.

Zgłosiliśmy problem w starachowickim Nadleśnictwie.

- Zwierzyną w stanie wolnym zajmują się koła łowieckie - mówi Grzegorz Wachnicki, zastępca Nadleśniczego w Nadleśnictwie Starachowice.

Próbując ustalić, które Koło Łowieckie odpowiada za ten rewir dowiadujemy się, że to teren miejski, gdyż działki znajdują się w granicach miasta.

Idąc za wzorem innych miast, gdzie zastosowanie mają przepisy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach, kontaktujemy się ze Strażą Miejską.

- W tym roku mieliśmy tylko jedną interwencję dotyczącą zwierząt łownych. W kwietniu pociąg potrącił siedem dzików w okolicach Kornatki. Zajął się tym właściciel terenu, czyli PKP - mówi Łukasz Zwierz, komendant Straży Miejskiej dodając, że dziki podchodzą tam, gdzie mają łatwy dostęp do jedzenia. - Łakomym kąskiem są ogródki działkowe. Odpowiedzialność w tym zakresie jest w dużym rozproszeniu. Kompetencje dotyczące zwierząt łownych mają służby wojewody, które przy pomocy Państwowej Straży Łowieckiej mogą reagować na tego typu sytuacje. Te ogródki z kolei znajdują się na terenie Skarbu Państwa, gdzie zarząd spoczywa na Nadleśnictwie Starachowice. Ostatnim szczeblem w tej całej machinie są Koła Łowieckie, które zajmują się odstrzałem. Moim zdaniem współpraca i porozumienie pomiędzy poszczególnymi instytucjami pozwoliłyby wypracować korzystne dla działkowców działanie. Nie unikamy odpowiedzialności, jesteśmy gotowi do współpracy w zakresie kompetencji, które nam przysługują.

Zryte rabatki kwiatowe..

Wykopane cebulki, zniszczone obrzeże działkowe

Tymczasem w Kole Łowieckim słyszymy, że prawo nie pozwala na dokonywanie polowań w rejonie ogródków działkowych.

- Żaden odpowiedzialny, etyczny myśliwy nie podejmie się odstrzału dzika na takim terenie, zwłaszcza w okresie ochronnym jaki teraz mamy, kiedy matki wychowują małe. One szukają pędraków, które mają dużo białka, by zapewnić sobie mleko do karmienia. Jedyny sposób to ogrodzenie, które uniemożliwi im przejście, lub odstraszacze, środki chemiczne, co nie zawsze jest do końca skuteczne - nie ukrywa Radosław Gralec z Koła Łowieckiego Nemrot.

EWELINA JAMKA

źródło: Tygodnik Starachowicki 

 

Powrót

Copyright © 2022 Polski Związek Działkowców All rights reserved.

made by Esencja Studio