Rodzina
Zdrowie
Ekologia
Edukacja
Wypoczynek

Publicystyka związkowa

Władze Łodzi chcą zbudować mikroskopijną plażę i park kosztem ogrodu działkowego - 02.03.2017

Łódzkie władze chcą zlikwidować część ogrodu działkowego Księży Młyn w Łodzi (125 działek), by w jego miejsce wybudować park i miejską plażę. Chociaż działkowcy zaproponowali wariant kompromisowy, to prezydent miasta chce, by to mieszkańcy miasta sami zdecydowali czego chcą. W tej sprawie trwa w Łodzi głosowanie. Zakończy się 3 marca o północy. Działkowcy zamierzają walczyć o kompromisowy wariant nr 2 do ostatnich minut.

Ukryte plany urzędników miejskich

Wszystko zaczęło się od budżetu obywatelskiego. Działkowcy z ROD Księży Młyn zachęcani sukcesami działkowców z innych miast przygotowali w ubiegłym roku kompleksowy projekt, którego celem była budowę kompleksu rekreacyjno-spacerowego na terenie ogrodu za prawie 1 milion złotych. Pieniądze z miejskiej kasy sprawiłyby, że pośród bujnej działkowej zieleni, tuż nad brzegiem jeziora …. Powstałaby dla mieszkańców miasta prawdziwa oaza wypoczynku. Zarząd planował wybudowanie alei pieszo-jezdnej, chodników, placu zabaw, altany z grillem, stołem i ławkami, zakup betonowych stołów do gry w szachy, karty i ping-ponga, a także postawienie niezbędnych dla rekreacji ławek, koszy na śmieci, stojaków na rowery i sanitariatów. Niestety projekt został odrzucony już podczas weryfikacji, a urzędnicy wskazali, iż realizacja projektu nie będzie możliwa, bowiem miasto rozpoczęło prace nad planem zagospodarowania przestrzennego tego terenu i ma plany budowy w miejscu ogrodów działkowych ogólnomiejskiej plaży. – To był dla nas prawdziwy szok – mówi Prezes OZ Łódzkiego Izabela Ożegalska, która w sprawę obrony łódzkiego ogrodu zaangażowała się osobiście. Okręgowy Zarząd wspólnie z działkowcami z ROD „Księży Młyn” nie zgadza się na proponowane rozwiązanie.

Fot. Google Map

Plaża nad śmierdzącym bajorem

Okazuje się, że władze Łodzi w samym centrum miasta, przy niezwykle ruchliwych ulicach przelotowych. między ulicami Przędzalnianą a Rydza-Śmigłego, która jest częścią ruchliwej drogi krajowej nr.14, postanowiły stworzyć mikroskopijną plażę miejską. Ulica Rydza-Śmigłego  jest dwujezdniowa i na całej jej długości znajduje się torowisko tramwajowe. To właśnie tutaj po jednej stronie znajduje się park nad Jasieniem, zaś we wspomnianym miejscu staw, do którego wpada strumyk o nazwie Jasień, który dotychczas wydzielał raczej mało przyjemny odór. W tym właśnie miejscu znajduje się również przejście dla pieszych łączące park ze stawem. Brak sygnalizacji świetlnej przyczynił się w ciągu ostatnich lat do kilku śmiertelnych potrąceń - miejsce to uznawane jest za bardzo niebezpieczne. Przez kilka lat mieszkańcy i działkowicze starali się o sygnalizację, ale niestety miasto odmawiało tłumacząc, ze nie ma pieniędzy. Teraz okazuje się, że pieniądze jednak mogą się znaleźć, choć nie koniecznie na tak potrzebna w tym miejscu sygnalizację, ale na likwidację działek.

Likwidacja bez odtworzenia

W miejscu tym mieści się ROD Księży Młyn,  największy w łodzi ogród, który istnieje już od ponad 60 lat, a działki użytkuje w nim ok. 900 rodzin. Powstawał, gdy były tu olbrzymie zakłady. Działkowcami są dawni pracownicy. Dali początek tym terenom, a teraz ich dzieci i wnuki dalej gospodarują i pielęgnują ogrody. Władze Łodzi mówią jedynie o „przeniesieniu tych 125 działek na obrzeża Łodzi i rekompensacie dla działkowiczów”. Prawda jest jednak taka, że to zwykłe obiecanki-cacanki. Jak przyznał w lokalnej telewizji Robert Warsza, dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, miasto nie ma terenów zamiennych, na które mogłoby przenieść działkowców. Wiedzą o tym najlepiej ci działkowcy, którzy od 6 lat czekają na teren zamienny za zlikwidowany pod budowę Al. Unii Lubelskiej ogród im. Rogowicza. Na tereny zamienne wciąż czekają także pozbawieni swoich działek pod trasę Górną działkowcy z dwóch częściowo zlikwidowanych ogrodów ROD Rekreacja i ROD Brzoskwinia w Łodzi. Po co więc obiecywać kolejnym działkowcom przeniesienie, skoro wszyscy wiedzą, iż nie będzie to możliwe? – Retoryka urzędników zmierza do tego, by umniejszyć stratę, jaką w wyniku likwidacji części tego ogrodu poniosą de facto mieszkańcy Łodzi i działkowcy. Tymczasem nie tylko bezpowrotnie zniszczone zostanie 125 działek, które użytkują łódzkie rodziny, a także 4,5 ha zieleni i drzew, ale też trzeba jasno powiedzieć, że mieszkańcy zyskają na tym interesie jedynie 30 metry plaży – mówi Prezes Ożegalska. Jak wynika z planów, więcej na ten temat szumu, niż to warte. Urzędnicy zaplanowali bowiem plażę o długości 10 metrów i szerokości 3 metrów, co oznacza, że zmieści się na niej nie więcej niż 10 leżaków. Właśnie tylu mieszkańców będzie mogło odpoczywać w tym miejscu. Dla tych 10 leżaków miasto chce zlikwidować 125 działek, wypłacić miliony złotych odszkodowania działkowcom i wydać kolejne miliony na usypanie plaży. Nic więc dziwnego, ze działkowcy plany te oprotestowali, wskazując, że są lepsze rozwiązania, które mogą pogodzić zarówno interesy działkowców, jak i mieszkańców miasta. Prezydent miasta przyjęła uwagi OZ i działkowców, jednak ogłosiła, że ostateczna decyzja w tej sprawie winna należeć do mieszkańców miasta.

Kompromis to wariant 2

Po protestach działkowców miasto zorganizowało warsztaty urbanistyczne, na których działkowcy wraz z urzędnikami dyskutowali nad miejskimi planami. Ostatecznie Miejska Pracownia Urbanistyczna przygotowała trzy warianty zagospodarowania terenu przy stawie. Pierwszy oznacza całkowitą likwidację ogródków działkowych między aL. Śmigłego-Rydza i Przędzalnianą. Wariant ten w miejscu ogrodu przewiduje powstanie parku oraz bulwarów dla pieszych i rowerów, a także strefy ekonomicznej, w której znajdą się sklepy i kafejki. Drugi wariant – za którym optują łódzcy działkowcy jest de facto najlepszy dla wszystkich i byłby rozwiązaniem salomonowym. Zakłada on bowiem pozostawienie działek i zagospodarowanie nadbrzeża stawu w oparciu o złożony do budżetu obywatelskiego projekt działkowców z ROD Księży Młyn. Projekt zakłada wybudowanie mola, które przebiegając przez środek jeziora, łączyłoby oba brzegi stawu. Ponadto w projekcie tym zaplanowano wysepki dla kaczek, plac zabaw i rowery wodne. Trzeci wariant zakłada pozostawienie działek  na południe od stawu, a w północnej części utworzenie przestrzeni publicznej z atrakcjami nad wodą. Są dwie wersje wariantu trzeciego. Pierwsza dopuszcza pozostawienie kilku działek od strony Śmigłego-Rydza, a druga zakłada tam m.in. parking. - Jestem przekonana, że można i zachować ROD „Księży Młyn”, i zagospodarować teren wokół stawu tak, by mogli z niego korzystać również mieszkańcy Łodzi. Wcale nie trzeba likwidować istniejących tu od ponad 60 lat działek – uważa Maria Dubilas, prezes ROD przy ul. Przędzalnianej 74. Jak podkreśla działkowcy chcą integracji z mieszkańcami. Dlatego chcą przy pomocy miejskich środków zagospodarować teren i otworzyć go dla wszystkich. – Tu nie chodzi o 125 rodzin działkowych. Jestem przekonana, że w żadnym parku nie spotyka się tyle osób, co w ogrodach działkowych, gdzie spotykają się całe rodziny, gdzie organizowane są integracyjne spotkania. W parku przebywają pojedyncze osoby – mówi prezes ogrodu i podkreśla, że działkowcy zadeklarowali likwidację ogrodzeń, by teren ogrodu był dostępny dla wszystkich. Jeśli ktoś woli park, to może udać się parę kroków dalej, bowiem parków w tym rejonie nie brakuje. Tymczasem likwidacja tych 125 działek i zmiana terenu w park, to dla miasta ogromne koszty, bowiem same odszkodowania, które zapewnia działkowcom i PZD ustawa o ROD wyniosą ok. 5 mln złotych, a do tego szacowany koszt dostosowania brzegu stawu to kolejne 2 miliony złotych. Tymczasem projekt kompromisowy działkowców - wariant 2 – to koszt niespełna miliona złotych, które pochłonie stworzenie infrastruktury i otwarcie ogrodów dla społeczności miejskiej.

Sadzą drzewa za tysiące, by inne wyciąć za miliony?

Działania władz budzą zdziwienie, bowiem w ubiegłym roku posadzono kilkadziesiąt drzew sprowadzanych z Niemiec, po kilka tysięcy złotych za sztukę, wraz z systemem nawadniającym. Koszt posadzenia jednego takiego drzewa wyliczono na 15tyś. złotych. Tymczasem zaledwie rok później miasto zamierza lekką ręką wyciąć w pień 4,5 ha zieleni i drzew wartych miliony... Może zamiast sadzić i przywozić z Europy drzewa, warto chronić te, które się ma? Skąd więc pomysł, aby w jednym miejscu w Łodzi sadzić drzewa za kilkanaście tysięcy złotych  a w innym likwidować niezwykle cenną zieleń, która oczyszcza miasto ze spalin? Na terenie Łodzi i w jej bliskich okolicach znajduje się kilka  pięknych miejsc, które znacznie bardziej nadają się na stworzenie miejskiej plaży, między innymi Stawy Jana, na których zapowiadano wcześniej, że powstaną  m.in. 22 baseny, cztery zjeżdżalnie, sauny, strefa gastronomiczna i parking wielopoziomowy. Łączna powierzchnia lustra wody ma wynieść 2,5 tys. mkw. Łodzianie nie potrzebują też nowych parków, których utrzymanie jest dużo bardziej kosztowne niż ogrody działkowe i obciążą budżet miasta. Podczas gdy mieszkańcy mogą korzystać z pięknego Park na Zdrowiu ,stawów w Arturówku oraz basenu Anilana, którego otwarcie władze Łodzi przesuwają z roku na rok.

Plaża między blokami? Przy trasie przelotowej? To jakiś absurd, no chyba, że cel jest dużo bardziej dalekosiężny, a miasto pod pretekstem tej inwestycji za 3 lata sprzeda teren pod budowę biurowców, które powstają w bardzo bliskiej odległości. Brakuje logicznego wytłumaczenia całej tej inwestycji. Jaki sens wydawać tak duże pieniądze na coś, co po kilku latach będzie zaniedbane, kiedy w Łodzi tyle kamienic wymaga remontów czy  wyburzenia? Ulice wymagają nowych nawierzchni, sygnalizacji świetlnej, która poprawiłaby bezpieczeństwo mieszkańców, a miasto wciąż tłumaczy się brakiem środków finansowych.

Do 3  marca 2017 roku każdy mieszkaniec Miasta Łodzi będzie mógł wziąć udział w głosowaniu nad proponowanymi wariantami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obejmującego teren wokół stawu położonego między dwiema częściami ROD „ Księży Młyn”  i poprzeć koncepcję zakładającą utrzymanie ogrodu działkowego na tym terenie.

 FORMA I MIEJSCE GŁOSOWANIA :

1.     ELEKTRONICZNA – za pośrednictwem platformy internetowej VOX POPULI - https://vox.uml.lodz.pl/,

2.     TRADYCYJNA – papierowe arkusze do głosowania są do pobrania w Łódzkim Centrum Kontaktu z Mieszkańcami Urzędu Miasta Łodzi, ul. Piotrkowska 110 (wejście od pasażu Schillera). Pobieranie wniosków oraz głosowanie  odbywa się w godzinach pracy tej placówki:

- od poniedziałku do piątku w godz. 8.00 - 19.00;

 

AH

 

Powrót

Copyright © 2017 Polski Związek Działkowców All rights reserved.

made by Esencja Studio