Rodzina
Zdrowie
Ekologia
Edukacja
Wypoczynek

Z życia ROD

Działkowcy świętowali plony i sukcesy swojej społeczności - 10.09.2015

Gdy dwa lata temu, działkowcy Rodzinnych Ogrodów Działkowych "Granica" przygotowywali się do swojego 50-lecia, nad ich organizacją zebrały się ciemne chmury. Dziś, radość z kolejnych dożynek potęguje poczucie wspólnego sukcesu; najpierw nowa Ustawa o R.O.D., a obecnie, zakończona sukcesem batalia prowadzona pod hasłem "stop rozbiórkom altan". Walka działkowców zakończyła się ustanowieniem prawa, które uchroniło przed rozbiórką ok. 900 tysięcy altan w całym kraju, w tym na pewno także w Świnoujściu.

Tegoroczny dożynkowy kosz niełatwo było napełnić okazami plonów. Aura nie sprzyjała uprawom. Ale działkowcy "Granicy" udowodnili, że znają się na rzeczy. I tak jak dobrze  pracują tak i wspaniale potrafią bawić się i świętować. Działkowe dożynki czyli dzień działkowca w świetlicy przy ul. Grunwaldzkiej zakończyły się późną nocą.

Oficjalna część uroczystości rozpoczęła się o godzinie 16.00. Poprzedziła ją wystawa plonów. Goście podziwiać mogli dorodne pomidory, winogrono i inne owoce i warzywa. Nie zabrakło smacznej kalarepki tyle tylko, że była to kalarepa wielkości… głowy człowieka!

Na dzieci działkowców słodki poczęstunek ale chłopcy woleli kopać piłkę na placu przed świetlicą.

O godzinie 16.00, w oficjalnym otwarciu dożynek udział wzięli prezydent Świnoujścia Janusz Żmurkiewicz oraz wiceprezes Okręgowego Zarządu Polskiego Związku Działkowców Czesław Skonecki. Obaj życzyli działkowcom "Granicy" by po czasie walki o swoje prawa mogli spokojnie już realizować swoją wielką życiową pasję jaką, dla większości z nich jest praca  i rekreacja na działce.

Tradycyjna pieśń "plon niesiemy plon" towarzyszyła wniesieniu dożynkowego kosza i przekazaniu go na ręce gospodarza miasta.

W tym roku ten symbol dożynek miał podwójny poczet. Starostą dożynek był Tadeusz Tomaszewski, a starościną-Jadwiga Stepaniak. Ale wraz z nimi szli młodzi starości. Agnieszka i Cezary Pigłowscy oprócz kosza nieśli też swoją małą nadzieję – synka. "Mamy nadzieję, że kiedyś przejmie po nas działkę"- mówili.

Uczestnicy powitali ich brawami. Wielu spośród nich, w ogrodzie zajmuje się nie tylko utrzymaniem własnego ogródka. Działkowcy pracują także dla wspólnego dobra, wykonując szereg prac na rzecz ogrodu, trzymania jego infrastruktury. Za pracę społeczną na rzecz ogrodu oraz dla tych, którzy szczególnie ładnie uprawiają swoje działki zostały wręczone odznaczenia "Zasłużonego Działkowca" oraz dyplomy.

 

 

 

 

 

 

 

 

Działkowcy R.O.D. "Granica" chcą by ich ogród był z toku na rok coraz piękniejszy. Ale największym obecnie marzeniem jest by skończyły się coroczne kłopoty związane z zalewaniem działek. Cierpią na tym ludzie, uprawy, dobytek. Projekt został zgłoszony do realizacji w ramach środków budżetu obywatelskiego. Podpisy poparcia tego projektu zbierano także wśród gości Dnia Działkowca.

Jak co roku, przy organizacji swojego święta działkowcy nie szukają pomocy specjalistycznych firm, cateringu itp. Sami zakasują rękawy, przygotowują wystrój sali, scenariusz, konkursy. Wielką pracę w przygotowanie tej, kolejnej uroczystości włożyły panie z komisji kobiet Zarządu R.O.D. "Granica". To dzięki nim, święto plonów miało nie tylko wystrój ale i smak. Na stołach nie zabrakło smakowitych sałatek oraz dań podawanych na gorąco. Tu warto dodać, że na dożynki zaproszeni byli wszyscy działkowcy ogrodu. Przy wejściu do świetlicy wystarczyło potwierdzić swoje dane, numer działki, a natychmiast otrzymywało się bon na posiłek.

No i cóż by to było za działkowe święto gdyby wszystko działo się pod dachem i w czterech ścianach". Dlatego nawet intensywny przelotny deszcz nie zniechęcał do korzystania z grilla, upieczenia tradycyjnej kiełbaski przy ognisku.

Podczas grilla na działce nie ma obawy o nadmiar kalorii. Zwykle zaraz potem trzeba coś przekopać, pograbić. Na dożynkach o szybką przemianę materii zadbali inni specjaliści. To była najgorętsza i najdłuższa część uroczystości. Rozpoczęła się wraz z wejściem na małą scenę świetlicy Marcina i Piotrka czyli marynarskiej grupy Brass Beat.

Nie jest łatwo zgromadzić na parkiecie kilkadziesiąt osób w bardzo różnym wieku. Ale oni to potrafią! Muzycy tak dobrali repertuar, że przy niewielu zdołało usiedzieć spokojnie. W mieszance polskich i zagranicznych przebojów hity ostatnich lat przeplatały się z klasyką rockandrolla, disco i polskiej klasyki.

Uczestnicy chwalili oprawę muzyczną dożynek.

-"Ależ chłopaki grają!’, "Rewelacja!", "Najlepsza zabawa jaką tu pamiętam!"- to niektóre z zasłyszanych opinii.

Goście chcieli się bawić, zespół grał jak z przysłowiowych nut. Czy może być lepszy przepis na udany bal dożynkowy?!

Co warto podkreślić; zabawa dożynkowa przebiegała wesoło ale bez żadnych incydentów czy prób zakłócenia spokoju. Działkowcy nie zamawiali w tym roku ochrony, są za to bardzo wdzięczni Policji za zainteresowanie i czujność. Radiowóz kilkakrotnie w ciągu nocy pojawiał się w pobliżu świetlicy.  Zarząd R.O.D. "Granica" zaprosił nawet policjantów patrolu do świetlicy by przekonali się jak przebiega zabawa.  Była okazja do krótkiej rozmowy na temat codziennej współpracy.

W głównej sali świetlicy tymczasem, zabawa trwała w najlepsze. Dla jej uatrakcyjnienia zarząd przygotował szereg zabaw i konkursów. Najpoważniejszą rywalizacją wieczoru był konkurs na zebranie jak największej liczby podpisów pod wspomnianym projektem zmeliorowania działek. W formie konkursów z nagrodami propagowano także znajomość prawa.

Były więc konkursy ze znajomości prawa działkowego oraz regulaminu w ogrodzie działkowym. Zwycięzcy otrzymywali nagrody, które ucieszyłyby każdego działkowca. Były to sadzonki, cebulki kwiatów i sprzęt ogrodniczy. To wynik wieloletniej współpracy R.O.D. "Granica" z działającym na jego terenie sklepem ogrodniczym pani Małgorzaty Aleksandrowicz.

Trudno wymienić wszystkich, którzy pracę działkowców w Świnoujściu doceniają i współpracują z nimi w różnych dziedzinach. Od lat np. bardzo dobrze układa się taka współpraca z Klubem Seniora "Złoty Wiek", co przypomniała i za co dziękowała prezes Krystyna Tyszka.

Najważniejsze jednak, że działkowcy to prawdziwa wielka rodzina. Gotowi do wzajemnej pomocy gdy sąsiadowi jej potrzeba potrafią się nie tylko wspierać i walczyć razem o swoje ale także wspólnie spędzać czas, świętować, bawić się. Te dożynki były tego doskonałym przykładem.

 

M. Napiórkowski

Powrót

Copyright © 2020 Polski Związek Działkowców All rights reserved.

made by Esencja Studio