Rodzina
Zdrowie
Ekologia
Edukacja
Wypoczynek

Wydarzenia

Stanowisko Prezydium OZM PZD ws. posiedzenia komisji warszawskiej - 04.05.2015

Ogrom spraw i problemów przed jakimi stanął Związek sprawił, że poniekąd niezauważone pozostało spotkanie komisji warszawskiej. Tymczasem kolejny raz jesteśmy świadkami jak wygląda rzeczywista współpraca z władzami Warszawy i ich stosunek do działkowców. Oczywistym jest, że pomimo wyrażanych przez OZ Mazowiecki PZD licznych zastrzeżeń co do celowości tych spotkań i braku jakichkolwiek postępów oraz dobrej woli ze strony warszawskich urzędników, niewiele się w tej materii zmienia. Obietnice Prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz pozostają w sferze deklaracji, a tymczasem prace tej komisji nie posuwają się do przodu ani na milimetr. Problemy się nawarstwiają, a rozwiązań jak nie było, tak nie ma. Czemu zatem służyć mają te dawkowane z wyjątkowo małą częstotliwością spotkania komisji warszawskiej, skoro żaden z postawionych celów tych spotkań nie został dotąd osiągnięty? Kompromis to słowo, które nie funkcjonuje w słowniku urzędników warszawskich, którzy zawiadują tymi spotkaniami.

Jak bowiem odbierać fakt, że podczas spotkania jedyną sprawą, która niejako została przedstawiona jest przekazany OZ Mazowieckiemu PZD Wykaz nieruchomości zajętych przez ogrody działkowe, co do których toczy się postępowanie w sprawie uregulowania stanu prawnego w trybie „dekretu warszawskiego”. Notabene o wykaz ten działacze PZD prosili dotąd wielokrotnie, co najmniej od roku. Wykaz ten rzucony niczym ochłap na pożarcie psom, jest zręczną manipulacją, by przysłonić brak jakichkolwiek postępów w pracach komisji warszawskiej. Rodzi to podejrzenie, iż prace te są markowane, pozorne, a wszystko to służy jakiemuś celowi, który został wyznaczony przez władze Warszawy.

W tym kontekście nie powinno zatem już dziwić, że kolejny raz członkowie komisji warszawskiej spotykają się z niechęcią i oporem  dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami Marcina Bajko, który poprzestał na przekazaniu obecnym na spotkaniu przygotowanego przez Urząd Miasta wzoru wniosku o wydanie decyzji stwierdzającej nabycie prawa użytkowania. Jednak zgłaszane w tej sprawie wątpliwości nie były poddane dyskusji. Tymczasem, jak zauważyli przedstawiciele OZM PZD w proponowanym wniosku wymaga się ujawniania danych osobowych działkowców oraz danych na temat normatywności wymiarów altan, a żaden z przepisów nie nakłada na stowarzyszenia ogrodowe takiego obowiązku. Zatem niezrozumiałe jest przedstawianie przez stołecznych urzędników takiego wzoru wniosku, który ma się nijak do art. 76 ustawy o ROD. Niestety kolejny już raz udowodniono, że podczas spotkania komisji warszawskiej trudno uzyskać odpowiedzi na trudne pytania i niezrozumiałe wnioski Miasta, bowiem jedyne słuszne rozwiązania to te, które proponują władze Warszawy, a każde inne jest lekceważone i nie zasługuje nawet na dyskusję czy rozmowę. Tak traktowani są działkowcy i ich przedstawiciele. Lekceważenie stało się podczas tych spotkań normą obyczajową. To budzi zdziwienie i sprzeciw, a także pytania o sens współpracy, która jest de facto narzucaniem swojej bezwzględnej woli. Uczestnicy tego spotkania nie uzyskali też zasadniczych odpowiedzi na pytanie na jakim etapie znajduje się rozpatrywanie wniosków z art. 76 już złożonych przez OZM PZD do Urzędu Miasta. Czy taki był zamysł Prezydent Warszawy, gdy powoływała tę komisję? Czy chodziło o zbywanie działkowców i tuszowanie kolejnych działań przeciwko nim pod pozorami i płaszczykiem dobrych chęci i pseudo współpracy, która ogranicza się do dyktatu silniejszego?

Wciąż i nieustająco liczymy na to, że Prezydent Warszawy zechce odnieść się do płynących skarg i zażaleń nie tylko na te prace, jakie „toczą się”, a raczej nie toczą się, podczas spotkań komisji warszawskiej, ale też w stosunku do innych zastrzeżeń wysnuwanych przez środowisko działkowe w związku z działaniami podejmowanymi przez władze Miasta Stołecznego Warszawy. Nie da się wciąż zbywać i unikać odpowiedzi na trudne pytania. Z każdym kolejnym dniem tych pytań jest coraz więcej, a odpowiedzi wciąż brak. Czy Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz unika działkowców i nie chce zmierzyć się z problemami, których jest główną przyczyną i sprawami, w których jest strategiem i motorem działań? To zachowanie, które zasługuje już nie tylko na żółtą kartkę, ale na czerwoną.

 

Prezydium OZM PZD

Powrót

Copyright © 2020 Polski Związek Działkowców All rights reserved.

made by Esencja Studio