Rodzina
Zdrowie
Ekologia
Edukacja
Wypoczynek

Bieżące wydarzenia

"Czy liczy Pani na poklask tych, dla których ogrodnictwo działkowe jest solą w oku?" - 23.11.2014

Rodzinny Ogród Działkowy
      „PARTYNICE”

       we Wrocławiu

 

 

 

           RZECZNIK  PRAW OBYWATELSKICH

 

          prof. dr hab.  Irena  LIPOWICZ

 

           Al. Solidarności 77                                                                             

                                       00 – 090   W a r s z a w a

 

 

 

         Szanowna Pani Profesor!

 

 

         My, działkowcy, zrzeszeni w Polskim Związku Działkowców, czujemy się obywatelami drugiej kategorii. A jest to po części Pani zasługa, wielce zresztą wątpliwa. Po  długiej i trudnej walce uchwalona została i weszła w życie nowa ustawa o rodzinnych ogrodach działkowych. Powstała w wyniku kompromisu, który ma zapewniać zachowanie praw działkowców i właścicieli gruntów, na których znajdują się ROD. Tę inicjatywę własnymi podpisami poparło ponad 900 000 obywateli.

 

         Projekt ustawy został stworzony przez osoby kompetentne i znające się na kwestiach działkowych. Konsultowano go ze specjalistami konstytucjonalistami, a także z działkowcami. Projekt przeszedł całą drogę legislacyjną przez podkomisje, komisje sejmowe  i  senackie. Podczas głosowań w Sejmie
i Senacie ustawa została uchwalona prawie jednogłośnie. Następnie została podpisana przez Prezydenta RP. Dlatego też nie jesteśmy w stanie zrozumieć dlaczego podważana jest jej zgodność z Konstytucją zarówno przez Sąd Najwyższy, jak i przez Panią, Rzecznika Praw Obywatelskich. Wydawać by się mogło, że również naszych praw, zwyczajnych, a przecież licznych działkowców, którzy nie chcą babrać się  brudną polityką. Chcą natomiast w spokoju użytkować te niewielkie połacie naszej, polskiej, rodzinnej ziemi, dla dobra własnego, ale i społeczności w której funkcjonują, działają, po prostu żyją. A jednak nie mają spokojnej głowy.

 

Uczestnicząc w zebraniach tzw. ustawowych nie odłączają się od swojego, silnego Związku, który sami tworzą, wiedząc, że on właśnie ochroni ich przed złem, którego się obawiają. A tymczasem z ust osoby, która powinna ich bronić, bo przecież jest ich rzecznikiem, od osoby zaufania publicznego słyszą, że powinno się rozwiązać ich organizację, do której należą i zaczynać wszystko od początku, od podstaw. Nie rozumiemy tego, i mówiąc szczerze, taka logika nie jest i nie będzie nam bliska. Wiemy jedno: jak nie wiadomo o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze. O to, żeby się nie narobić, a zarobić. Tylko dlaczego naszym i naszych ogrodów kosztem?  I taki sposób myślenia popiera Rzecznik Praw Obywatelskich? No, chyba trochę wstyd angażować tak wysoki autorytet do rozgrywek polityczno-finansowych.

 

         Opiera Pani swoje wątpliwości na piśmie dyrektora Biura Studiów
i Analiz Sądu Najwyższego nie sprawdzając ile wspólnego z ideą ogrodnictwa działkowego mają środowiska, które sugerują niezgodność nowej ustawy o ROD z Konstytucją RP. Po raz pierwszy Rzecznik Praw Obywatelskich występuje przeciwko ustawie, która narodziła się z obywatelskiej inicjatywy.

 

         Niestety, po raz kolejny z inicjatywy Sądu Najwyższego formułowany jest wniosek podważający konstytucyjność tych zapisów Ustawy, które gwarantują istnienie Ogrodów. Przeciwko obywatelskiej ustawie stawia Pani Rzecznik interesy stowarzyszeń ogrodów działkowych z województw małopolskiego i podkarpackiego, nie interesując się nawet tym, czy istnieją one zgodnie z prawem, czy prowadzą choćby jeden ogród i w czyim interesie owe „stowarzyszenia” występują, bo przecież nie w interesie prawie miliona obywateli, którzy obywatelski projekt poparli.

 

         Pani Rzecznik!

 

         Czy nie należałoby może więcej uwagi i serca poświęcić tym obywatelom, którzy akceptują obowiązujące w Polsce prawo, starają się je tworzyć i doskonalić, czy też korzystniej, Pani zdaniem, skłaniać się bardziej ku tym obywatelom, którzy starają się to prawo łamać, bądź je obchodzić dla uzyskania własnych, indywidualnych korzyści? Czy prezentując swoje wątpliwości w mediach faktycznie reprezentuje Pani prawa obywatelskie szerokich grup społecznych, czy też liczy Pani bardziej na poklask tych, dla których ogrodnictwo działkowe jest solą w oku, a dobro seniorów, ich zdrowie niewiele znaczą, bo przecież nie tylko, że nie wytwarzają oni dochodu narodowego, to jeszcze trzeba im wypłacać emerytury, a to zubaża nasz kraj... Oj, chyba nie w tę stronę Pani skręciła...?

 

 

                                                                  Zarząd i działkowcy

                                                                 ROD „PARTYNICE”

                                                                 

Wrocław, 20 listopada 2014 r.

Powrót

Copyright © 2020 Polski Związek Działkowców All rights reserved.

made by Esencja Studio