Rodzina
Zdrowie
Ekologia
Edukacja
Wypoczynek

Wydarzenia

Warszawskie ROD w poważnym niebezpieczeństwie! "Komisja Warszawska" OZ PZD spotkała się z przedstawicielami władz m.st. Warszawy - 05.06.2014

W dniu 3 czerwca br. w Ośrodku Szkoleniowym OZM PZD w Warszawie odbyło się spotkanie tzw. „Komisji Warszawskiej", składającej się z 28 przedstawicieli ROD, powołanej przez Prezydium OZM PZD do obrony interesów warszawskich ROD zagrożonych roszczeniami m.st. Warszawy, zwłaszcza związanymi z Dekretem Bieruta. Komisji przewodniczyła Prezes Zarządu ROD „Imielińska” w Warszawie Pani Halina Kosicka.

W spotkaniu uczestniczyli zaproszeni goście: Burmistrz Dzielnicy Pragi Południe Pan Tomasz Kucharski, p.o. Z-cy Dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami Urzędu M.St. Warszawy Pan Jerzy Mrygoń, przedstawicielka Biura Architektury i Planowania Przestrzennego Urzędu M.St. Warszawy Pani Jolanta Pawlak, a także przedstawicielka KR PZD Pani Monika Pilzak. OZM PZD reprezentowały kierownik biura OZM Pani Anna Kubuj oraz radca prawny OZM Pani Ewelina Świątek.

Głównym tematem spotkania była kwestia postępowań administracyjnych związanych z realizacją wniosków byłych właścicieli/ ich spadkobierców złożonych na podstawie Dekretu Bieruta o ustanowienie przez M.St. Warszawę użytkowania wieczystego do nieruchomości zajmowanych przez ROD. W ostatnim czasie bardzo w tej sprawie uaktywniła się Prezydent M.St. Warszawy, która w dniu 17 kwietnia 2014 r. wydała pierwszą decyzję o „zwrocie” nieruchomości na podstawie Dekretu Bieruta, która będzie skutkowała likwidacją części ROD „Bilonik” w Warszawie. W chwili obecnej toczy się kilka innych postępowań, w których może zapaść podobne rozstrzygnięcie. Zebranych na spotkaniu „Komisji Warszawskiej” bardzo interesowało, czym spowodowana jest ta nagła nadaktywność Miasta, jakie ma ono plany w stosunku do warszawskich ROD. Czy ogrody warszawskie powinny czuć się zagrożone? Czy w niedługim czasie 69 ROD położonych w graniach przedwojennej Warszawy może całkowicie zniknąć z krajobrazu miasta? A może znacznie więcej?

Odpowiedzi na te pytania starał się udzielić Z-ca Dyrektora BGN Pan Jerzy Mrygoń. Próbował wyjaśnić, że to nie jest tak, że teraz nagle Miasto zaczęło wydawać decyzje z tytułu tzw. dekretu Bieruta. Te działania spowodowane są aktywnością pełnomocników dekretowców, która bardzo nasiliła się po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy o ROD. Teraz spływa do miasta najwięcej wniosków. To nie jest kwestia dobrej czy też złej woli. Dekret Bieruta cały czas obowiązuje. Prawo musi być realizowane.

Z powyższą tezą nie zgodziła się przedstawicielka KR PZD Pani Monika Pilzak, która powiedziała, że od wielu lat miasto jest nieprzychylne ROD i działkowcom i trudno uwierzyć w taki zbieg okoliczności. W szczególności, że w przeciągu dwóch miesięcy zaczęto realizować wnioski dekretowe w stosunku do aż czterech ROD, a od 1945 r. nic nie robiono w tej sprawie. Ponadto przypomniała, że w 2005 r. Prezydent M. St. Warszawy złożył 170 pozwów o wydanie nieruchomości, zajmowanych przez ROD. Część z tych postępowań nie zakończyła się. Cały czas miasto kwestionuje tytuł prawny PZD do gruntów ROD. Na podstawie art. 76 nowej ustawy o ROD do miasta OZM złożył wnioski o wydanie decyzji potwierdzającej prawo użytkowania PZD do gruntów ROD. Nie ma odzewu. „Czy nie jest tak, czego Pan dyrektor nie powiedział, że Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy zawieszał do tej pory toczące się postępowania dekretowe odnośnie terenów ROD czekając na nowy stan prawny?. Natomiast teraz, gdy obowiązuje już nowa ustawa o ROD, która zapewnia działkowcom odszkodowanie za ich majątek na działkach w przypadku likwidacji ROD w związku z realizacją roszczenia osoby trzeciej M.St. postanowiło kosztem ogrodów rozwiązać problem dekretowców?”.

Na pytanie radcy prawnego OZM PZD „Jaką koncepcję na rozwiązywanie problemów związanych wydawaniem decyzji dekretowych, na mocy, których działkowcy tracą swoje działki mają włodarze miasta” Pan Dyrektor Mrygoń nie umiał odpowiedzieć, zasłaniając się faktem, że nie leży to w jego kompetencjach. Natomiast bardzo szczegółowo próbował wyłożyć zgromadzonym, na czym polega istota działania Dekretu Bieruta. Stwierdził m.in., że dopóki nie powstanie w Polsce ustawa reprywatyzacyjna, dopóty Miasto nie może odmawiać „zwrotu” nieruchomości „w naturze”. Ponadto zwrócił uwagę, że wartość 1 m2 gruntu ROD to 1200 zł. Aby „spłacić” dekretowców Miasto potrzebowałoby 1 mld 100 tys. zł. Takich środków Miasto nie ma. Czy to oznaczałoby, że około 100 ha gruntów warszawskich ROD może ulec w niedługim czasie likwidacji?

Pan Dyrektor potwierdził, że działkowcy powinni liczyć się z tym, że problem może dotyczyć wszystkich ROD znajdujących się na terenie tzw. „Starej Warszawy”, gdzie obowiązuje dekret. „Jeżeli tylko wnioski dekretowe będą właściwie udokumentowane, to Miasto musi zwracać grunty. Władze Warszawy i tak starają się opóźniać wiele decyzji, aby unikać dramatycznych skutków społecznych, dotykających również działkowców” – powiedział Mrygoń. Szkoda tylko, że to opóźnianie wydawania decyzji nie dotyczy działkowców i ich działek, bo akurat w tym wypadku Miasto robi wszystko, by jak najszybciej przeprowadzić i zakończyć toczące się postępowania.

Również, obecny na spotkaniu Burmistrz Pragi Południe Pan Tomasz Kucharski jednoznacznie stwierdził, że nie ma woli politycznej (bez względu na ugrupowanie polityczne w Sejmie) do podjęcia tematu i uchwalenia ustawy reprywatyzacyjnej. Wydaje się jednak, co podnosili obecni na spotkaniu przedstawiciele PZD, że najważniejsza jest wola współpracy ze strony włodarzy miasta, której niestety na dzień dzisiejszy brak. A warto podkreślić, co nie spotkało się z odzewem przedstawicieli Miasta Stołecznego Warszawy, że OZM PZD wielokrotnie występował do Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy o nawiązanie współpracy, ale niestety do tej pory kończyło się na obietnicach, a nie czynach. Miasto do tej pory konsekwentnie nie informuje PZD  o toczących się postępowaniach. Dzieje się tak, mimo, iż na ubiegłorocznym spotkaniu Dyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami Pan Bajko zobowiązał się do wypracowania sposobu informowania nas o sprawach, bo jak sam przyznał jest to możliwe. Niestety nadal tego nie robi, nie przesyła do OZM PZD choćby informacji o ilości toczących się postępowań dekretowych dotyczących terenów, na których znajdują się ROD. Trudna jest również współpraca z Burmistrzami Dzielnic M.St. Warszawy, którzy mimo zaproszenia nie przybyli na spotkanie. „Mogę jedynie skontaktować się z burmistrzami dzielnic, w których ROD są zagrożone z tytułu działania dekretu Bieruta, np. na Mokotowie i przekazać z jakimi problemami borykają się działkowcy” - obiecał Burmistrz Pragi Pd.

W dalszej dyskusji uczestnicy spotkania ze strony Pana Dyrektora Mrygonia usłyszeli, że z mocy prawa PZD jako użytkownik terenu, nie jest stroną w postępowaniach i nie musi być informowany o toczących się sprawach – podobnie, jak najemcy lokali, wobec których toczą się postępowania sądowe. Jednak po raz kolejny padła w tym miejscu obietnica Pana Dyrektora, że Biuro Gospodarki Nieruchomościami przekaże do OZM PZD na nasz wniosek, informacje o ilości toczących się postępowań dekretowych dotyczących ROD, a jeśli przekażemy nazwy działek geodezyjnych, na których znajdują się zagrożone ROD, potwierdzi bądź zaprzeczy, że toczy się w stosunku do nich postępowanie dekretowe. Zgodnie z obietnicą ma to uczynić wcześniej, niż tak jak obecnie, czyli po rozpoczęciu procedury wydawania decyzji na rzecz byłych właścicieli bądź ich spadkobierców.

Głos w dyskusji zabierali także członkowie „Komisji Warszawskiej”. Pani Anna Truszkowska (ROD „Bilonik, Górnik, Nauczyciel”) zapytała przedstawicieli Miasta o rozbieżności w planach miejscowych, dotyczące ogrodów działkowych. „Najczęściej ROD określane są jako tereny zieleni typu „ZP 1”, ale w wielu przypadkach łączone jest to z możliwością planowania na tych terenach np. zabudowy usługowej, co wiąże się z likwidacja ogrodów. Sądzimy, iż powinniśmy być chronieni, ponieważ zgodnie z prawem istniejącej zieleni likwidować nie wolno” – powiedziała Pani Truszkowska. Na co przedstawicielka Biura Architektury i Planowania Przestrzennego Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy Jolanta Pawlak powiedziała, że tak naprawdę to sami działkowcy są sobie winni, ponieważ mają ustawę, która nie chroni ich praw w należyty sposób, ponieważ nigdzie w prawie powszechnie obowiązującym nie ma definicji, ani nie używa się wyrażenia tereny zielone, zwłaszcza w kontekście ROD. Dlatego też, jej zdaniem jedyną metodą obrony ogrodów działkowych jest występowanie z wnioskami do Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy, o jak najszybsze uchwalenie planów zagospodarowania przestrzennego dla poszczególnych dzielnic Warszawy i umieszczenia tam ROD jako terenów zieleni urządzonej. Jej zdaniem, spowoduje to, że nawet, w przypadku odzyskania nieruchomości, na której znajdują się ROD w wyniku postępowania roszczeniowego, nowy właściciel nie będzie mógł nic na tym terenie zbudować. Zapomniała, tylko dodać, że zieleń miejska urządzona to nie tylko ogrody działkowe, to również parki, skwery, a nawet tzw. tereny rekreacyjne zielone. Poza tym, jakoś tak dziwnie zawsze składa się, że włodarze Miasta nigdy nie uwzględniają wniosków składanych przez PZD, czy też poszczególne ROD, odnośnie umieszczania w planach ogrodów działkowych. Problem nie polega na tym, że nie można w planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczyć ROD pod „zieleń działkową”, ale na tym, że gdyby taki zapis wprowadzić do planu to wówczas M.St. Warszawa nie mogłoby zlikwidować takiego ogrodu, chyba że na cel publiczny, który wiąże się z koniecznością zapłaty przez Miasto odszkodowania i odtworzenia ROD. Niestety tego nikt z przedstawicieli Miasta uczestniczących w spotkaniu nie raczył zauważyć!

Pani Barbara Frydrychewicz przypomniała, że od kilku lat odbywają się spotkania z politykami i samorządowcami, którzy zwykle popierają ogrody i działkowców, ale zaznaczają, iż konkretne decyzje podejmują urzędnicy. Ale kiedy zwracamy się do urzędników, na nasze pisma nie ma odpowiedzi. „Kto w takim razie decyduje o naszych sprawach? Do kogo działkowcy mają zgłaszać swoje problemy, aby były one usłyszane i rozwiązywane?” - pytała Prezes ROD „Waszyngtona” w Warszawie. Jedyną odpowiedzią przedstawiciela Miasta było stwierdzenie, że jednostki samorządu terytorialnego wykonują jedynie decyzje organów ustawodawczych. „W Sejmie Warszawa jest ze swoimi problemami osamotniona. Musicie Państwo zgłaszać wnioski do planów zagospodarowania i studiów – to wszystko co mogę poradzić” – powiedział Krzysztof Mrygoń. Szkoda tylko, że Pan Dyrektor nie zauważył, że działkowcy też są ze swoimi problemami osamotnieni, ponieważ miasto odwraca się do nich plecami, niczym Pan Dyrektor na spotkaniu, w którym uczestniczył.

Na zakończenie spotkania przedstawiciele „Komisji Warszawskiej” i OZM PZD zaapelowali o dołożenie starań, aby PZD, a co za tym idzie sami działkowcy byli informowani na piśmie o wszystkich sprawach dotyczących ROD na terenie Warszawy. „Brak informacji jest największym problemem i takie działanie Miasta nie ułatwia współpracy w rozwiązywaniu problemów warszawskich ogrodów. Nie wiedzieliśmy nawet, że planowane jest spotkanie zespołu ds. ogrodów działkowych w czerwcu…w którym mieliśmy uczestniczyć”  - powiedziała na zakończenie Anna Kubuj. Przedstawiciel Biura Gospodarki Nieruchomościami zobowiązał się do tego, aby potrzebne informacje były przygotowane na najbliższe spotkanie wspólnego zespołu ds. ogrodów działkowych, na które na pewno zostanie przesłane do OZM PZD zaproszenie. Ponownie zapewnił, że Miasto Stołeczne Warszawa jest otwarte na współpracę.

W związku z tym, po raz kolejny mamy nadzieję, że owa współpraca wreszcie się rozpocznie, a nie będzie martwym zapisem wynikającym z zarządzenia Pani Prezydent o powołaniu zespołu ds. ogrodów warszawskich. Dlatego, też członkowie Komisji Warszawskiej pozostają w nadziei, że Pani Prezydent poszerzy skład powołanego przez siebie zespołu o członków Komisji Warszawskiej (zgodnie z wnioskiem Komisji), tak aby działkowcy byli w zespole godnie reprezentowani. Byłoby to dobrym początkiem do rozpoczęcia prawdziwej współpracy na linii Miasto – Działkowcy.

 

Anna Kubuj

Kierownik biura OZM PZD

Maciej Aleksandrowicz

Instruktor OZM PZD

 

Powrót

Copyright © 2020 Polski Związek Działkowców All rights reserved.

made by Esencja Studio